Categories Ustawy

Ustawa lex Czarnek: kluczowe zmiany dla szkół i uczniów

Podziel się z innymi:

Gdy analizuję pomysł zwiększenia władzy kuratorów nad dyrektorami szkół, dostrzegam zmianę, która może mocno wpłynąć na codzienne życie placówek. Kurator kontrolowałby nie tylko przestrzeganie prawa, lecz także oceniał proces nauczania i wychowania, obserwował lekcje oraz analizował dokumenty i opinie uczniów, rodziców i nauczycieli. Najbardziej niepokoi mnie możliwość odwołania dyrektora w trakcie roku szkolnego, jeśli kurator uzna, że dyrektor nie wykonał zaleceń pokontrolnych. Ponieważ pojęcie „uchybień” pozostaje szerokie, wiele zależałoby od jego interpretacji.

Na skróty:

  • Projekt lex Czarnek zakładał zwiększenie uprawnień kuratorów oświaty, m.in. w zakresie kontroli szkół, obserwowania lekcji i oceny nauczania oraz wychowania.
  • Kuratorzy mieliby większy wpływ na wybór dyrektorów, a niewykonanie zaleceń pokontrolnych mogłoby prowadzić do odwołania dyrektora. Zmiany ograniczałyby wpływ samorządów na zarządzanie szkołami.
  • Zajęcia organizacji społecznych wymagałyby przedstawienia programu i materiałów, opinii kuratora oraz konsultacji z radą szkoły lub radą rodziców. Procedury i długie terminy mogłyby utrudniać organizowanie warsztatów; udział niepełnoletniego ucznia wymagałby pisemnej zgody rodzica.
  • Krytycy projektu obawiali się ograniczenia autonomii szkół, zmniejszenia różnorodności zajęć oraz osłabienia współpracy z organizacjami i lokalnymi społecznościami.
  • Projekt obejmował także propozycje zmian w edukacji domowej, m.in. dotyczące rekrutacji, rejonizacji i stacjonarnych egzaminów. Część rozwiązań usunięto podczas prac, dlatego trzeba odróżniać propozycje od przepisów ostatecznie przyjętych i obowiązujących.

Projekt zmieniłby również zasady wyboru dyrektorów. Kuratorium otrzymałoby w konkursie 5 głosów, samorządowi przypadłyby 3, radzie pedagogicznej 2, radzie rodziców 2, a związkom zawodowym 1. Co więcej, gdyby konkurs nie wyłonił kandydata, samorząd nie mógłby powołać dyrektora bez pozytywnej opinii kuratora. W praktyce administracja rządowa zyskałaby więc silniejszą pozycję wobec gmin i powiatów, które finansują szkoły oraz odpowiadają za ich codzienne funkcjonowanie.

Warsztaty dla uczniów mogą utknąć w szkolnej biurokracji

Projekt przyznałby kuratorowi także wpływ na obecność organizacji społecznych w szkołach. Dyrektor musiałby wcześniej przekazać program zajęć i materiały. W opisywanym projekcie procedurę należało rozpocząć co najmniej 2 miesiące przed zajęciami, a na opinię przewidziano 30 dni. Następnie sprawę opiniowałyby rady szkoły i rodziców, zaś udział niepełnoletniego ucznia wymagałby pisemnej zgody rodzica. Jeśli ciekawi cię ta tematyka, poznaj zaskakujące fakty o rodzicach Trzaskowskiego. Obawiam się, że wartościowe warsztaty z edukacji prawnej, klimatycznej czy antydyskryminacyjnej mogłyby utknąć w formalnościach, zanim dotarłyby do uczniów.

Autonomia szkół

Debata o uprawnieniach kuratorów dotyczy również równowagi między państwem, samorządami, rodzicami i szkołami. Rodzice złożyli zaledwie 31 skarg dotyczących organizacji pozarządowych w ciągu 6 lat, podczas gdy przeciwnicy zmian wskazywali na tysiące organizacji wspierających edukację. Warto też pamiętać, że po reformie z 2017 roku zlikwidowano 1678 gimnazjów, a w 2019 roku szkoły średnie przyjęły podwójny rocznik. Te decyzje podejmowane odgórnie mocno wpłynęły na uczniów i nauczycieli. Dlatego chciałbym, by nowe przepisy wzmacniały bezpieczeństwo i jakość nauczania, a zarazem pozostawiały dyrektorom przestrzeń do samodzielnego prowadzenia szkół.

Lex Czarnek: najważniejsze zmiany dla szkół i uczniów

Poniższa lista przedstawia najważniejsze rozwiązania kojarzone z projektem Lex Czarnek oraz ich możliwe skutki dla szkół, uczniów, rodziców i nauczycieli. Projekt zmieniał się podczas prac parlamentarnych, dlatego szczegóły zależały od jego ostatecznej wersji.

  • Sprawdź, kto miałby decydować o dyrektorze szkoły. Projekt zwiększał rolę kuratora oświaty przy wyborze dyrektora: w konkursie jego głos miał mieć większą wagę, a powołanie dyrektora poza konkursem wymagałoby pozytywnej opinii kuratora. Ponadto kurator mógłby wnioskować o odwołanie dyrektora za niewykonanie zaleceń pokontrolnych, a w określonych sytuacjach doprowadzić do wygaśnięcia powierzenia stanowiska. W efekcie samorząd miałby mniejszy wpływ na zarządzanie szkołą.
  • Uwzględnij szerszy zakres kontroli kuratorium. Proponowane przepisy zastępowały ewaluację wspierającą rozwój szkoły kontrolą obejmującą także nauczanie, wychowanie i ich efekty. Kuratorzy mogliby obserwować zajęcia, analizować dokumentację oraz rozmawiać z dyrekcją, nauczycielami, uczniami i rodzicami. Krytycy obawiali się, że taki nadzór ograniczy samodzielność szkół i zniechęci je do niestandardowych metod.
  • Przygotuj się na dodatkową procedurę dla organizacji prowadzących zajęcia. Organizacja lub stowarzyszenie musiałyby przedstawić dyrektorowi program i materiały, a dyrektor przekazać je kuratorowi z odpowiednim wyprzedzeniem — w opisywanych wersjach projektu co najmniej dwa miesiące przed zajęciami. Kurator wydawałby opinię decydującą o dopuszczeniu zajęć. Miałby na to 30 dni, a brak opinii w terminie oznaczałby opinię pozytywną. Projekt przewidywał również konsultacje z radą szkoły lub radą rodziców oraz pisemną zgodę rodziców na udział niepełnoletniego ucznia. W praktyce procedura oznaczałaby więcej formalności i mogłaby zubożyć ofertę zajęć dodatkowych.
  • Rozważ skutki dla szkół niepublicznych i społecznych. Projekt pozwalał kuratorowi nakazać szkole umożliwienie kontroli. Brak współpracy mógłby skutkować wykreśleniem placówki z ewidencji, a kontrola musiałaby rozpocząć się najpóźniej w ciągu siedmiu dni od otrzymania polecenia. Krytycy wskazywali, że sankcja mogłaby szczególnie dotknąć szkoły prowadzone przez stowarzyszenia i organizacje, w tym placówki eksperymentujące z metodami nauczania.
  • Weź pod uwagę wpływ zmian na nauczycieli i życie szkolne. Większa kontrola dyrektorów i kuratorów mogłaby skłaniać nauczycieli do rezygnacji z dodatkowych inicjatyw oraz ograniczać współpracę z organizacjami społecznymi. Rodzice i nauczyciele sprzeciwiający się projektowi obawiali się również mniejszej różnorodności zajęć, osłabienia edukacji obywatelskiej, antydyskryminacyjnej, seksualnej i klimatycznej, a także odejścia części doświadczonych pedagogów.
  • Oddziel przepisy o organizacjach od zmian dotyczących edukacji domowej. W kolejnych wersjach projektu pojawiały się też propozycje dotyczące nauczania domowego: stacjonarne egzaminy klasyfikacyjne, obowiązek informowania kuratora o ich terminie i miejscu, zapisy w określonym okresie rekrutacyjnym oraz ograniczenie wyboru szkoły do województwa zamieszkania lub sąsiedniego. Relacje z prac komisji wskazywały jednak, że z procedowanej wersji usunięto część tych rozwiązań, w tym limit uczniów uczących się w domu i obowiązek zapewnienia im miejsca w nauczaniu stacjonarnym. Dlatego sprawdź, o której wersji projektu mowa, zanim uznasz te propozycje za obowiązujące zasady.
Zobacz również:  Willa Kaczyńskiego: kto był jej właścicielem i jak zmieniała właścicieli?

Organizacje społeczne napotkają nowe bariery w prowadzeniu zajęć

Ustawa lex Czarnek

Lista pokazuje, jakie bariery mogłyby powstać dla organizacji społecznych prowadzących zajęcia w szkołach i przedszkolach po wprowadzeniu projektowanych zmian w Prawie oświatowym. Wskazuje też możliwe skutki dla uczniów, rodziców i placówek.

  • Dodatkowa zgoda kuratora oświaty. Zanim organizacja rozpoczęłaby zajęcia, musiałaby przedstawić dyrektorowi ich program i wykorzystywane materiały. Następnie dyrektor przekazywałby je kuratorowi wraz z opinią rady szkoły lub rady rodziców. O dopuszczeniu zajęć decydowałby kurator, choć wcześniej o udziale organizacji rozstrzygali przede wszystkim dyrektor i rodzice.
  • Długie terminy i rozbudowane formalności. Organizacja musiałaby złożyć wniosek o opinię kuratora co najmniej dwa miesiące przed zajęciami, a kurator miałby do 30 dni na jej wydanie. Zgodnie z projektem opisanym w materiałach brak opinii w tym terminie oznaczałby opinię pozytywną. Mimo to konieczność planowania z dużym wyprzedzeniem utrudniałaby organizowanie spotkań odpowiadających na bieżące potrzeby uczniów oraz korzystanie z materiałów opracowywanych przez edukatorów na bieżąco.
  • Ryzyko blokowania zajęć ze względu na ich treść. Kurator oceniałby program i materiały przed rozpoczęciem zajęć. Krytycy zmian obawiali się, że utrudni to edukację prawną, seksualną, antydyskryminacyjną, równościową, klimatyczną i obywatelską, a zarazem ułatwi dopuszczanie inicjatyw zgodnych z konserwatywnym światopoglądem władz. Minister Przemysław Czarnek przedstawiał nowe zasady jako sposób kontroli treści i ochrony dzieci przed zajęciami, które — jego zdaniem — mogłyby im szkodzić.
  • Mniej zajęć dodatkowych i współpracy ze szkołami. Dodatkowe procedury mogłyby zniechęcić dyrektorów i nauczycieli do zapraszania organizacji, zwłaszcza gdyby obawiali się konsekwencji lub uznali formalności za zbyt uciążliwe. W rezultacie szkoły mogłyby stracić część warsztatów, projektów i innych inicjatyw, które rozwijają zainteresowania uczniów, kreatywność oraz aktywność społeczną. Takie obawy zgłaszali rodzice i nauczyciele.
  • Ograniczenie autonomii rodziców i społeczności szkolnej. Projekt przewidywał konsultacje zajęć z rodzicami oraz uzyskanie opinii rady szkoły lub rady rodziców. Udział ucznia wymagałby pisemnej zgody rodzica albo zgody pełnoletniego ucznia. Jednak ostateczny głos należałby do kuratora, więc nawet poparcie rodziców i szkoły nie gwarantowałoby realizacji zajęć. Materiały podają, że w ciągu sześciu lat rodzice złożyli w kraju 31 skarg na działalność organizacji pozarządowych w szkołach.
  • Utrudnienia dla małych organizacji i lokalnych inicjatyw. Przygotowanie programu, materiałów i dokumentacji z dużym wyprzedzeniem mogłoby szczególnie obciążyć niewielkie organizacje oraz nauczycieli, którzy opracowują zajęcia wspólnie z edukatorami. Ponadto w mniejszych miejscowościach szkoła często służy jako miejsce wydarzeń kulturalnych, sportowych i integracyjnych, dlatego ograniczenie współpracy mogłoby osłabić życie lokalnej społeczności.
Zobacz również:  Zaskakujące fakty o wzroście Mateusza Morawieckiego – ile naprawdę ma wzrostu?

Edukacja domowa: zmiany w zasadach rekrutacji i egzaminów

Lista obejmuje najważniejsze zmiany proponowane w rekrutacji do edukacji domowej i organizacji egzaminów klasyfikacyjnych, a także rozwiązania, które wzbudziły spory podczas prac nad nowelizacją.

  1. Zgłoś dziecko w przewidzianym terminie. Projekt zakładał, że zapis do edukacji domowej będzie możliwy podczas rekrutacji, czyli od 1 lipca do 21 września, a nie w dowolnym momencie roku szkolnego. Dlatego przed podjęciem decyzji sprawdź aktualne przepisy i termin obowiązujący w danym roku — zasady edukacji domowej były bowiem przedmiotem prac legislacyjnych.
  2. Wybierz szkołę w dopuszczonym obszarze. Projekt przewidywał powrót do rejonizacji: dziecko mogłoby uczęszczać do szkoły w województwie zamieszkania lub w województwie sąsiednim. Zwolennicy tego rozwiązania wskazywali, że ograniczyłoby ono sytuacje, w których uczeń mieszka daleko od przypisanej szkoły, a przez to ma utrudniony udział w egzaminach stacjonarnych.
  3. Przygotuj się na egzamin w szkole. Zgodnie z propozycją ministra egzaminy klasyfikacyjne miały odbywać się stacjonarnie, nie zdalnie. Miały rzetelnie sprawdzać wiedzę ucznia. Krytycy wskazywali natomiast na egzaminy przeprowadzane online lub organizowane na dużą skalę, na przykład na stadionie.
  4. Uwzględnij możliwość kontroli przebiegu egzaminu. Projekt zobowiązywał szkołę do poinformowania kuratora oświaty o terminie i miejscu egzaminu. Dzięki temu wizytator mógłby sprawdzić, czy egzamin przebiega prawidłowo i na odpowiednim poziomie. Dlatego ustal szczegóły ze szkołą prowadzącą i sprawdź, jakie zawiadomienia oraz dokumenty będą wymagane.
  5. Sprawdź, które ograniczenia ostatecznie przyjęto. Podczas prac nad nowelizacją rozważano także zobowiązanie szkoły do przyjęcia ucznia na naukę stacjonarną po cofnięciu zgody na edukację domową oraz limit 50 proc. uczniów uczących się w tym trybie w jednej szkole. Sejmowa komisja odrzuciła oba rozwiązania. Nie traktuj więc tych propozycji jako obowiązujących zasad — sprawdź ostateczny tekst przepisów.

Rodzice protestują przeciwko ograniczaniu autonomii szkół

Jako mama nie chcę, by urzędnicy decydowali za zamkniętymi drzwiami o codziennym życiu szkoły. Rodzice protestują, ponieważ obawiają się, że ograniczenie autonomii placówek osłabi głos dyrektorów, nauczycieli i lokalnych społeczności. W tym sporze nie chodzi o partyjne hasła, lecz o to, czy szkoły będą mogły odpowiadać na potrzeby dzieci, a rodzice zachowają realny wpływ na ich edukację.

Zobacz również:  Wpływ rozdziału 8 ustawy zasiłkowej na zasiłki chorobowe pracowników – co warto wiedzieć?
Zmiany w edukacji

Najwięcej emocji wywołują propozycje dotyczące organizacji pozarządowych. Krytycy twierdzą, że nowe procedury wymagałyby przedstawienia programu i materiałów, uzyskania opinii rady rodziców oraz zgody kuratora, o którą szkoła musiałaby wystąpić co najmniej dwa miesiące przed zajęciami. W danych z czternastu województw odnotowano 27 skarg rodziców, a w jednym zestawieniu ogólnokrajowym — 31 skarg w ciągu sześciu lat. Dla wielu rodzin to zbyt mało, by uzasadnić rozbudowę kontroli, która może utrudnić organizację ciekawych warsztatów.

Bez zaufania szkoły stracą odwagę do działania

Obawiam się również o dyrektorów, którzy mogliby działać pod presją kuratora, oraz nauczycielki, które zrezygnują z dodatkowych inicjatyw z obawy przed konsekwencjami. Tymczasem zajęcia o prawach obywatelskich, zdrowiu, klimacie czy bezpieczeństwie doskonale uzupełniają lekcje. W roku szkolnym 2019/2020 szkoły niepubliczne stanowiły 7,6 proc. Jeżeli lubisz tę tematykę to sprawdź, gdzie uczą się dzieci Morawieckiego i ile kosztuje ich edukacja. podstawówek, a uczyło się w nich 2,7 proc. uczniów. Niezależne placówki często testują rozwiązania, z których później korzysta cała edukacja.

Jako rodzic chcę znać program zajęć i wyrażać opinię, ale nie chcę, by każda decyzja szkoły wymagała przejścia długiej urzędowej ścieżki. Placówki powinny łączyć przejrzystość z zaufaniem do osób, które znają uczniów i ich potrzeby. Dlatego protestujący domagają się dialogu, poszanowania autonomii i zachowania różnorodnej oferty edukacyjnej. Podkreślają przy tym, że troska o niezależność szkoły nie oznacza rezygnacji z kontroli ani odpowiedzialności.

Szkoła najlepiej służy dzieciom, gdy rodzice i nauczyciele mogą współpracować w atmosferze zaufania. Jasne zasady są ważne, ale powinny wspierać dialog, a nie zastępować go urzędowymi procedurami.

Ciekawostka: W roku szkolnym 2019/2020 szkoły niepubliczne stanowiły 7,6 proc. podstawówek, ale uczyło się w nich tylko 2,7 proc. uczniów — mimo niewielkiej skali ich rozwiązania mogą inspirować całą edukację.

Źródła:

  1. https://oko.press/lex-czarnek-czyli-gwalt-na-edukacji-osiem-skutkow-ustawy-o-ktorych-mozecie-nie-wiedziec
  2. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Lex-Czarnek-Minister-tlumaczy-o-co-chodzi-w-nowym-projekcie-Prawa-oswiatowego-8429602.html
  3. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kancelaria-Prezydenta-komentuje-Lex-Czarnek-8429658.html
  4. https://wydarzenia.interia.pl/tylko-w-interii/news-rodzice-nie-chca-lex-czarnek-pisza-do-prezydenta-andrzeja-du,nId,5820582
  5. https://wyborcza.pl/7,75398,27687720,od-reform-zalewskiej-do-lex-czarnek-jak-pis-niszczy-szkole.html

Jestem twórczynią bloga orgs.pl — miejsca, w którym polityka przestaje być hermetycznym światem dla wtajemniczonych, a staje się przestrzenią do dyskusji, analiz i zrozumienia tego, co dzieje się w Polsce. Interesują mnie kulisy działania władzy, decyzje ustawodawcze, napięcia między partiami i to, jak polityka wpływa na codzienne życie obywateli. Na blogu piszę o Sejmie i Senacie, prezydencie, PiS, Koalicji Obywatelskiej, Konfederacji i wszystkich tych, którzy kształtują krajową scenę polityczną — od wielkich reform po pozornie drobne poprawki ustawowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *