Wydarzenia z lat 1763–1768 pokazują, jak rosyjska ingerencja krok po kroku ograniczała swobodę działania Rzeczypospolitej. Już 17 października 1763 roku Katarzyna II napisała do Fryderyka II, że Stanisław August Poniatowski będzie najbardziej wdzięczny tym, którzy pomogą mu zdobyć koronę. Rok później, 7 września 1764 roku, wybrano go na króla w obecności wojsk rosyjskich. W 1767 roku do kraju wkroczył rosyjski korpus, liczący według źródeł 20 albo 40 tysięcy żołnierzy. Ambasador Nikołaj Repnin zawiązał konfederacje w Słucku i Toruniu, a następnie doprowadził do powstania konfederacji radomskiej.

Szczególnie wstrząsające było porwanie senatorów w Warszawie. W nocy z 13 na 14 października 1767 roku rosyjski pułkownik Osip Igelström zatrzymał biskupów Kajetana Sołtyka i Józefa Załuskiego, hetmana Wacława Rzewuskiego oraz jego syna Seweryna, posła podolskiego. Następnie wywieziono ich do Kaługi. Repnin chciał w ten sposób zastraszyć przeciwników rosyjskich planów. Podczas sejmu 26 lutego 1768 roku Józef Wybicki zaprotestował przeciw „gwałtowi i przemocy moskiewskiej”. Choć groziło mu aresztowanie, zdołał uciec z Warszawy. Kilka dni później, 29 lutego, w Barze zawiązała się konfederacja sprzeciwiająca się rosyjskiej dominacji.
Uprowadzenie monarchy i dramatyczny cios w suwerenność państwa
Konfederacja szybko objęła kolejne regiony: w 1768 roku Małopolskę, Wielkopolskę i Ukrainę, a w 1769 roku także Litwę. Jej hasło brzmiało „wiara i wolność”, a w szeregach znaleźli się zarówno konserwatyści, jak i reformatorzy. A skoro już tu jesteś, sprawdź, jak wiara wpływa na politykę Donalda Tuska. Barzanie szukali pomocy za granicą. Francja dostarczała im pieniądze, broń i instruktorów wojskowych, w tym Charles’a François Dumourieza, natomiast Austria udzieliła Generalności schronienia w Preszowie. Ponadto w grudniu 1768 roku zawarto nieformalne porozumienie z Turcją i Chanatem Krymskim: pokój z Rosją miał zależeć od przywrócenia dawnego systemu rządów w Polsce.
Mimo rosyjskiej presji konfederacja zmagała się z brakiem wspólnego dowództwa i wewnętrznymi sporami. 22 października 1770 roku Generalność ogłosiła bezkrólewie, a 3 listopada 1771 roku konfederaci porwali króla Stanisława Augusta. Wydarzenie to oburzyło Europę i osłabiło poparcie dla ruchu. Po jego upadku ponad 14 tysięcy barzan zesłano na Syberię, część wcielono do armii rosyjskiej, a inni wyemigrowali. Historia ta pokazuje, że porwania i ingerencja obcego mocarstwa nie były jedynie epizodami politycznej gry, lecz dramatycznym ciosem w suwerenność państwa.
| Obszar oceny | Daty i liczby | Szczegóły historyczne | Znaczenie dla oceny konfederatów |
|---|---|---|---|
| Wiara katolicka a idea wolności | |||
| Zawiązanie konfederacji | 29 lutego 1768 r.; Bar na Podolu | Akt konfederacji występował przeciw ingerencji Rosji w sprawy Rzeczypospolitej i odrzucał rozwiązania przyjęte pod naciskiem rosyjskim. Ruch łączył obronę katolicyzmu z obroną praw szlacheckich i politycznej niezależności państwa. | Uzasadnia patriotyczną interpretację zrywu, ale jego cele obejmowały także utrzymanie przywilejów stanowych i dotychczasowego ustroju. |
| Hasła i symbole | Hasło: „wiara i wolność”; zawołanie: „Jezus-Maryja” | Konfederaci nosili ryngrafy z wizerunkami Matki Boskiej Częstochowskiej i Ostrobramskiej. W propagandzie przedstawiali walkę jako obronę wiary katolickiej, wolności i ojczyzny. | Religijność była ważnym źródłem mobilizacji, lecz język wykluczający innowierców pokazuje, że idea wolności nie zawsze oznaczała równouprawnienie wszystkich mieszkańców. |
| Prawa dysydentów i presja rosyjska | 20 marca 1767 r.; konfederacje toruńska i słucka 23 czerwca 1767 r.; konfederacja radomska 1767 r.; wkroczenie wojsk rosyjskich — źródła podają 20 tys. lub 40 tys. żołnierzy |
Repnin wspierał konfederacje różnowiercze, a następnie wykorzystywał konfederację radomską do wywierania nacisku na króla i sejm. Rozbieżność danych o liczebności wojsk rosyjskich wynika z odmiennych relacji w przytoczonych opracowaniach. | Sprzeciw wobec rozstrzygnięć narzuconych przez obce mocarstwo miał wymiar obrony suwerenności. Jednocześnie część konfederatów sprzeciwiała się samemu równouprawnieniu innowierców. |
| Porwania senatorów | 14 października 1767 r.; czterech uprowadzonych dygnitarzy | Rosjanie wywieźli do Kaługi biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, hetmana Wacława Rzewuskiego, jego syna Seweryna oraz biskupa Józefa Załuskiego. | Represja i naruszenie wolności politycznej dostarczały konfederatom mocnego argumentu przeciw rosyjskiej dominacji. |
| Traktat z Rosją | 26 lutego 1768 r. | Sejm zatwierdził traktat wieczystej przyjaźni z Rosją oraz gwarancje ustrojowe, które w praktyce wzmacniały rosyjską kontrolę nad Rzecząpospolitą. | Wydarzenie bezpośrednio poprzedziło zawiązanie konfederacji i wzmacniało argument, że walka była skierowana przeciw utracie niezależności. |
| Stosunek papiestwa | 1768 r.; brewe papieża Klemensa XIV | Papież nie udzielił konfederatom bezpośredniego poparcia i wydał brewe sprzyjające królowi. | Pokazuje, że religijne hasła konfederacji nie oznaczały automatycznego poparcia Kościoła katolickiego dla jej działań politycznych. |
| Rozbieżne cele i słabość organizacyjna konfederatów | |||
| Zasięg ruchu | 1768 r. — Małopolska, Wielkopolska i Ukraina 1769 r. — Litwa |
Konfederacja rozprzestrzeniała się przez lokalne związki szlacheckie. Kraków przyłączył się w czerwcu 1768 r.; miasto zostało zdobyte przez Rosjan 17 sierpnia 1768 r. | Szeroki zasięg świadczył o znacznym sprzeciwie wobec rosyjskiej ingerencji, ale lokalny charakter utrudniał wspólne dowodzenie. |
| Brak centralnego kierownictwa | Do października 1769 r.; około 20 miesięcy od zawiązania konfederacji | Przez pierwszą fazę walk konfederaci nie mieli trwałej, uznawanej przez wszystkie ośrodki władzy centralnej. Spory między przywódcami i marszałkami utrudniały koordynację wojskową oraz dyplomatyczną. | Rozproszenie i konflikty osłabiały skuteczność zrywu, mimo jego szerokiego zasięgu i antyrosyjskiego charakteru. |
| Generalność | Październik 1769 r.; powołanie władz centralnych Korona: Michał Krasiński Litwa: Michał Pac Regimentarze: Joachim Potocki i Józef Sapieha |
Generalność miała sprawować najwyższą władzę konfederacji. Jej siedzibę przeniesiono do Preszowa na Węgrzech, z dala od bezpośredniego zagrożenia rosyjskiego. | Utworzenie centralnych władz było próbą poprawy organizacji, lecz nie zakończyło sporów wewnętrznych. |
| Rozbieżność celów politycznych | 22 października 1770 r.; ogłoszenie bezkrólewia | Generalność uznała, że bezkrólewie trwa od śmierci Augusta III. Część przywódców dążyła do detronizacji Stanisława Augusta, podczas gdy Francja namawiała konfederatów do porzucenia tego zamiaru. | Decyzja pogłębiła konflikt z królem i utrudniła budowę szerokiego frontu przeciw Rosji. W szeregach ruchu współistniały cele ustrojowe, religijne i osobiste. |
| Projekt liczebności armii | 72 tys. żołnierzy — planowana siła, nie potwierdzony stan faktyczny | Plan Adama Stanisława Krasińskiego zakładał między innymi utworzenie dużej armii oraz reformę administracji skarbowej, wojskowej i starostw. Przytoczone opracowanie podkreśla, że plan nie odpowiadał realnym możliwościom konfederacji. | Różnica między ambitnymi założeniami a ograniczonymi zasobami ilustruje słabość organizacyjną i finansową ruchu. |
| Wybrane działania wojskowe | 1771 r. — obrona Jasnej Góry przez Kazimierza Pułaskiego 22 września 1771 r. — klęska pod Stołowiczami 2 lutego 1772 r. — zajęcie Wawelu; obrona do końca kwietnia |
Konfederaci odnosili lokalne sukcesy, lecz nie zdołali trwale pokonać wojsk rosyjskich. Pod Stołowiczami wojska rosyjskie rozbiły siły litewskie Michała Kazimierza Ogińskiego. | Wytrwałość i zdolność do ponawiania walk przemawiają za oceną konfederatów jako uczestników oporu; brak trwałych zwycięstw pokazuje ograniczenia militarne. |
| Porwanie króla | 3 listopada 1771 r.; Stanisław August Poniatowski | Grupa konfederatów porwała króla w Warszawie. Akcja zakończyła się niepowodzeniem, a monarcha wrócił do rezydencji. Wydarzenie wywołało oburzenie w Europie i osłabiło reputację konfederacji. | Przemoc wobec monarchy utrudnia przedstawianie całego ruchu jako jednoznacznie patriotycznego i podważała jego poparcie zagraniczne. |
| Skutki klęski | 1772 r.; upadek głównych ośrodków oporu Ponad 14 tys. zesłanych na Sybir — według przytoczonego artykułu nr 1 |
Po klęsce część konfederatów zesłano, część wcielono przymusowo do armii rosyjskiej, a inni znaleźli się na emigracji. Liczba ponad 14 tys. odnosi się do danych podanych w jednym z materiałów kontekstowych. | Represje potwierdzają skalę konsekwencji zrywu; nie dowodzą jednak same w sobie, że wszystkie działania i cele konfederatów były słuszne. |
| Francja, Turcja i Austria wobec walki o suwerenność | |||
| Turcja i Chanat Krymski | 16 grudnia 1768 r.; nieformalny traktat polsko-tatarsko-turecki Październik 1768 r.; początek wojny rosyjsko-tureckiej |
Porozumienie zawarto pod gwarancją Francji. Jego 4. artykuł przewidywał, że Turcja i Chanat Krymski nie zawrą pokoju z Rosją, dopóki nie zostanie przywrócony poprzedni system rządów w Rzeczypospolitej. Odwoływano się do traktatu pruckiego z 1711 r. | Wsparcie zewnętrzne wiązało sprawę polską z konfliktem mocarstw. Był to paradoks: katoliccy konfederaci zabiegali o pomoc muzułmańskiej Turcji, dawnego przeciwnika Rzeczypospolitej. |
| Francja | Od 1768 r.; pomoc finansowa, broń i instruktorzy Od 1770 r.; większe zaangażowanie Charles François Dumouriez — dowódca francuskich oficerów |
Francja wspierała dyplomatycznie konfederację, a Michał Wielhorski reprezentował Generalność przy dworze wersalskim. Paryż zabiegał jednak, by konfederaci zaniechali detronizacji króla. Francja kierowała się również własną rywalizacją z innymi mocarstwami. | Pomoc francuska zwiększała możliwości walki, ale miała charakter zależny od interesów Paryża i nie oznaczała bezwarunkowego poparcia dla wszystkich celów konfederatów. |
| Austria | 1769 r. i kolejne lata; schronienie dla władz konfederackich | Austria pozwoliła Generalności rezydować najpierw w Preszowie, a później w Cieszynie; udzielała także azylu politycznego. Było to wsparcie pośrednie, nie równoznaczne z otwartą interwencją wojskową. | Możliwość działania na obcym terytorium podtrzymywała dyplomację konfederatów, ale ich zależność od gościnności obcych dworów ograniczała samodzielność polityczną. |
| Prusy jako kontekst dyplomatyczny | 1767 r.; traktat prusko-rosyjski W czasie konfederacji; kordon sanitarny i rajdy przygraniczne |
Prusy formalnie zachowywały neutralność i były związane z Rosją, a zarazem część przywódców konfederackich znajdowała schronienie na ich terytorium. Według przytoczonego materiału pruscy oficerowie kupowali jeńców od Rosjan i wcielali ich do armii. | Polityka Prus była niejednoznaczna i podporządkowana własnym interesom; nie można jej utożsamiać z konsekwentnym poparciem dla polskiej suwerenności. |
| Ocena zależności od sojuszników | 1768–1772 r.; około 4 lata walk i zabiegów dyplomatycznych | Konfederaci korzystali z pomocy francuskiej, tureckiej i austriackiej, ale każde z tych państw kierowało się własnymi celami. Zmiany sytuacji międzynarodowej, w tym słabnięcie Turcji w wojnie z Rosją, ograniczały perspektywy ruchu. | Zabiegi o pomoc były próbą umiędzynarodowienia sprawy suwerenności, lecz brak trwałego i bezinteresownego sojuszu zwiększał ryzyko porażki. |
Wiara katolicka a idea wolności
Wolność oznacza dla mnie możliwość podejmowania własnych decyzji, ale także odpowiedzialność za ich skutki. W katolicyzmie te kwestie ściśle się łączą: człowiek nie jest marionetką, lecz wybiera między dobrem a złem. Dlatego staram się nie działać bezmyślnie ani pod przymusem. Zamiast tego zastanawiam się, co naprawdę służy mnie i innym.
Katolickie rozumienie wolności nie oznacza, że każda zachcianka jest równie dobra. Przeciwnie, wolność powinna prowadzić do prawdy, miłości i troski o drugiego człowieka. W codziennym życiu może to być decyzja, by powiedzieć prawdę, choć łatwiej byłoby skłamać, albo wysłuchać kogoś, z kim się nie zgadzam. Wiara nie odbiera mi prawa wyboru, lecz pomaga zastanowić się, dokąd prowadzi każda decyzja.
W historii Polski religia niekiedy łączyła się z walką o polityczną niezależność. Konfederaci barscy, którzy zawiązali konfederację w 1768 roku, bronili wiary katolickiej i wolności, a zarazem sprzeciwiali się rosyjskiej ingerencji w sprawy Rzeczypospolitej. W ich szeregach znaleźli się zarówno konserwatyści, jak i reformatorzy. Działali między innymi w Małopolsce, Wielkopolsce i na Ukrainie, a później także na Litwie. Ich los przypomina mi, że wzniosłe idee potrafią mobilizować ludzi, jednak nie gwarantują zgody co do metod ani pomyślnego rezultatu.
Wolność, która nie zmusza do wiary
Konfederaci głosili hasło „wiara i wolność”, nosili ryngrafy z wizerunkami Matki Boskiej Częstochowskiej i Ostrobramskiej, a zawołanie „Jezus-Maryja” towarzyszyło ich działaniom. Jednocześnie szukali zagranicznych sojuszników: liczyli na Francję, Austrię, Turcję i Chanat Krymski. Ten paradoks pokazuje, jak złożone bywają polityczne sojusze i jak łatwo idea wolności splata się z doraźnym interesem. Warto przy tym pamiętać, że katolicki szacunek dla wolności nie powinien prowadzić do przymuszania kogokolwiek do wiary.
Wiara może wzmacniać wolność, gdy pomaga mi zachować wewnętrzną niezależność, kierować się sumieniem i szanować godność każdego człowieka. Nie zwalnia mnie jednak ani z krytycznego myślenia, ani z odpowiedzialności za skutki własnych działań. Najbardziej przekonuje mnie wolność, która znajduje wyraz w czynach: pozwala wybierać dobro, a zarazem pozostawia innym przestrzeń do podejmowania własnych decyzji.
Rozbieżne cele i słabość organizacyjna konfederatów
Gdy czytam o konfederatach barskich, widzę ruch, który jednoczył ludzi o różnych motywacjach. Jedni chcieli bronić katolicyzmu i szlacheckiej wolności, inni sprzeciwiali się rosyjskiej ingerencji, a część magnatów pragnęła odwetu za polityczne porażki. Hasło „wiara i wolność” łączyło ich tylko pozornie: konserwatyści i zwolennicy reform znaleźli się w jednym obozie, choć zupełnie inaczej wyobrażali sobie przyszłość państwa. Opór poprzedziły konfederacje różnowiercze w Toruniu i Słucku, porwanie senatorów przez Rosjan oraz narzucone Rzeczypospolitej rozwiązania polityczne.
Najbardziej uderza mnie rozdźwięk między ambitnymi planami a skromnymi możliwościami. Adam Stanisław Krasiński marzył o armii liczącej 72 tysiące ludzi, reformie skarbu i wojska oraz pomocy Turcji, Francji i innych państw. Tymczasem oddziały powstawały lokalnie, często bez wspólnego dowództwa i stałej koordynacji. Rosjanie rozbijali kolejne zgrupowania, ale gdy ich wojska odchodziły, konfederaci odbudowywali siły i wznawiali walkę. Francja dostarczała pieniądze, broń i instruktorów, w tym Charles’a Dumourieza, a Turcja wiązała Rosję wojną. Zagraniczne wsparcie nie zastąpiło jednak sprawnej organizacji.
Wspólny wróg nie wystarczył, by ocalić konfederatów przed klęską i Syberią
Powstanie Generalności miało zapewnić konfederatom centralną władzę, lecz nie przyniosło oczekiwanej jedności. Na jej czele stanęli między innymi Michał Krasiński dla Korony i Michał Pac dla Litwy. Siedzibę przeniesiono do Preszowa, gdzie łatwiej było uniknąć rosyjskiego zagrożenia. Mimo to przywódcy spierali się o strategię, a prywatne urazy i magnackie ambicje nieraz przesłaniały wspólny cel. Józefa Pułaskiego oskarżono o kontakty z Familią; zmarł w tureckim więzieniu. Jego los pokazuje, jak głębokie były wewnętrzne podziały.
Na liście znajdują się najważniejsze problemy, które osłabiały konfederatów barskich:
- rozbieżne cele polityczne i społeczne uczestników ruchu;
- brak jednolitego dowództwa oraz stałej koordynacji oddziałów;
- spory między przywódcami i magnackie ambicje;
- niewystarczające możliwości militarne mimo zagranicznego wsparcia.
W mojej ocenie rozbieżne cele i słaba organizacja sprawiły, że determinacja konfederatów nie przyniosła trwałego sukcesu militarnego. Ich działania objęły Małopolskę, Wielkopolskę, Ukrainę i Litwę. Walczyli mimo kolejnych klęsk, lecz brak jednolitego dowodzenia utrudniał im wykorzystanie sprzyjających okoliczności. Ogłoszenie bezkrólewia w 1770 roku jeszcze bardziej oddaliło króla i część opinii publicznej od konfederatów, a porwanie Stanisława Augusta w 1771 roku wywołało oburzenie w Europie. Po upadku ruchu ponad 14 tysięcy jego uczestników zesłano na Syberię; inni trafili na emigrację albo do obcej służby wojskowej. Pozostała po nich pamięć o walce z rosyjską dominacją oraz gorzka lekcja: wspólny wróg nie wystarczy, jeśli brakuje wspólnego planu.
Francja, Turcja i Austria wobec walki o suwerenność

Gdy patrzę na konfederację barską, widzę nie tylko zbrojne wystąpienie przeciwko królowi, lecz także rozpaczliwą próbę obrony suwerenności Rzeczypospolitej. Po śmierci Augusta III Wettina w 1763 roku o przyszłości kraju coraz częściej decydowały Petersburg i Berlin. Katarzyna II poparła Stanisława Augusta Poniatowskiego, którego we wrześniu 1764 roku wybrano na króla w obecności wojsk rosyjskich. Jak już zahaczyliśmy o ten temat to poznaj najważniejsze fakty o sejmie elekcyjnym. Z czasem do sporów o reformy ustrojowe dołączyła kwestia praw politycznych innowierców, wspierana przez Rosję i protestanckie Prusy. W rezultacie nawet zainteresowana wcześniej zmianami Familia Czartoryskich odsunęła się od króla.
W 1767 roku poseł Nikołaj Repnin, korzystając z osłony rosyjskich oddziałów, doprowadził do zawiązania konfederacji różnowierczych w Słucku i Toruniu. Jak już zahaczyliśmy o ten temat, sprawdź najnowsze analizy poparcia Bosaka w Konfederacji. W odpowiedzi katolicka szlachta utworzyła konfederację radomską. Początkowo wystąpiła przeciwko Stanisławowi Augustowi, lecz szybko uznała, że rosyjska ingerencja ją oszukała. Repnin kazał porwać biskupów Kajetana Sołtyka i Józefa Załuskiego, a także hetmana Wacława Rzewuskiego i jego syna Seweryna; wszystkich wywieziono do Kaługi. W lutym 1768 roku Rzeczpospolita podpisała z Rosją traktat utrwalający rosyjski protektorat. Wtedy suwerenność przestała być dla mnie abstrakcyjnym hasłem, a stała się pilną i osobistą sprawą.

29 lutego 1768 roku w Barze na Podolu Józef Pułaski i Michał Krasiński zawiązali konfederację. Jej uczestnicy głosili hasło „wiara i wolność”, bronili katolicyzmu i sprzeciwiali się łamaniu praw Rzeczypospolitej. Ruch szybko objął Małopolskę, Wielkopolskę i Ukrainę, a w 1769 roku dotarł również na Litwę. Konfederaci nie tworzyli jednak jednolitego obozu: konserwatyści i reformatorzy walczyli ramię w ramię, choć różnili się w ocenie króla i przyszłego ustroju. Brakowało im centralnego dowództwa. Gdy Rosjanie rozbijali lokalne oddziały i przenosili się gdzie indziej, konfederaci ponownie je formowali.
Katolicy szukali sojuszu z muzułmańskim państwem, a porażka przyniosła zesłania na Syberię

Francja, której polityką zagraniczną kierował Étienne François Choiseul, zabiegała o zaangażowanie Turcji przeciw rosnącej potędze Rosji. Pod koniec 1768 roku, pod francuską gwarancją, konfederaci zawarli nieformalne porozumienie polsko-tatarsko-tureckie. Turcja i Chanat Krymski miały nie zawierać pokoju z Rosją, dopóki Rzeczpospolita nie przywróci poprzedniego systemu rządów. Sojusz ten pełen był paradoksów: katoliccy barzanie szukali pomocy muzułmańskiego państwa, z którym ich kraj wcześniej toczył krwawe wojny. Turcja wypowiedziała Rosji wojnę w październiku 1768 roku, a Francja dostarczała konfederatom pieniądze, broń i instruktorów wojskowych, w tym Karola Dumourieza.
Austria obrała ostrożniejszą drogę: nie wysłała otwarcie armii na pomoc barzanom, ale pozwoliła ich władzom, zwanym Generalnością, schronić się najpierw w Preszowie, a później w Cieszynie. Zapewniła więc konfederatom azyl polityczny i przestrzeń do działania, nie angażując się jawnie w walkę. Jednocześnie Francja próbowała skłonić ich przywódców, by zrezygnowali z detronizacji Stanisława Augusta. Ich ambicje i wewnętrzne spory utrudniały jednak wspólną politykę. Gdy Turcja zaczęła przegrywać wojnę, Francja zwiększyła pomoc, lecz nie zdołała odwrócić biegu wydarzeń.
Walki trwały mimo upadku Baru i kolejnych porażek. W 1771 roku Kazimierz Pułaski bronił Jasnej Góry, a wojska Michała Kazimierza Ogińskiego podjęły działania na Litwie. We wrześniu oddziały Aleksandra Suworowa rozbiły je pod Stołowiczami. Z kolei próba porwania króla w Warszawie w listopadzie tego samego roku wywołała oburzenie w Europie i nadszarpnęła reputację konfederatów. Ostatnim ważnym punktem oporu był Wawel: barzanie zdobyli go w lutym 1772 roku i utrzymali do końca kwietnia. Wkrótce potem pierwszy rozbiór przypieczętował klęskę państwa.
Nie umiem sprowadzić tej historii do prostego podziału na bohaterów i zdrajców. Konfederaci bronili niezależności kraju, lecz słaba organizacja, konflikty przywódców i nieprzemyślane decyzje osłabiały ich walkę. Francja wspierała ich, kierując się własnymi interesami, Turcja wiązała rosyjskie siły na południu, a Austria zapewniała schronienie, zachowując ostrożność. Po klęsce Rosjanie zesłali tysiące uczestników na Syberię, innych wcielili do swojej armii lub zmusili do emigracji. Mimo porażki konfederacja barska pozostawiła trwały ślad: przypomina, jak zewnętrzna presja odbiera państwu swobodę decyzji i jak wysoką cenę niesie walka o suwerenność.
Ciekawostka: francuski oficer Charles François Dumouriez, który szkolił konfederatów barskich, później został generałem rewolucyjnej Francji i odegrał ważną rolę w zwycięstwie pod Valmy w 1792 roku.